Jedno zdjęcie, lepszy humor!

Poniedziałek, deszczowy, pochmurny i wogóle jakiś taki bardzo “poniedziałkowy”.
Wiecie są czasami dni, kiedy masz wrażenie jakby ktoś podciął Ci skrzydła, ale tak bez powodu, dzień który jest taki- poprostu. Tak miałem dziś, albo wczoraj, bo przeczytacie to pewnie jutro. Dodatkowo jestem mega wkurzony, że tekst który pisałem, poprostu zaginął…był i go nie ma, bo chyba się nie zapisał, a bateria w telefonie mi padła, ale cóż zdarza się, nie?
Więc tak w skrócie wam napiszę, że tekst był o mnie, był taki bardziej osobisty, ale uznałem, że chyba tak miało być i jak narazie nie zamierzam pisać go od nowa, bo zresztą czuję, że byłby trochę sztuczny, bo nie miał by tego przekazu co za pierwszym razem. Tak więc nic nie dzieje się bez przyczyny, a wręcz przeciwnie.
Ja nie chcę pisać nic na siłę, bo to nie o to mi chodzi, czułbym się jak oszust, zresztą czytelnik, słuchacz, widz- zawsze czuje, że coś jest nie tak, kiedy jest robione sztucznie. Więc z szacunku do was czasami wolę siedzieć pare dni cicho, niż was oszukiwać.:)
To jest też kolejnym powodem, czemu posty nie pojawiają się reguralnie.(Pierwszy to praca).Choć niektórzy twierdzą, że lepiej mieć reguralne posty…Uwierzcie chciałbym tak, bo lubię pisać, ale czasami jak coś napiszę uwarzam to za zbyt osobiste, a nie jestem na tyle odważny, żeby dzielić się też intymnymi tekstami, nie chcę zrobić z tego bloga “pisanego Big Brother’a.”
Ale powiem wam co mi poprawiło humor!
ZDJĘCIA! Tak od czasu do czasu wbijam w mój dysk przenośny i przeglądam fotki z Polski. Ostatnio natrafiłem na takie moje zdjęcie, takie które zawsze mi poprawia humor i właśnie przy tym zdjęciu zawsze się uśmiecham i przenoszę w czasie, kiedy Majeczka była taką mąłą kukunią.:) Pamiętam jak się urodziła to nie mogłem się doczekać kiedy będzie już świadoma na tyle, by wiedziała, że ja to ja, że ja to Tata! I ten dzień nastąpił…szkoda, że przez telefon, ale nastąpił i za każdym razem kiedy mówi mi “tatusiu” moje serce wypełnia się wielkim żarem.
Ale jako świeżo upieczony ojciec, byłem też czasami przewrażliwiony! Pamiętam, że jak Malutka spała, to czasami nachylałem się nad łóżeczkiem i sprawdzałem czy oddycha. 😀 No i było jeszcze kilka chyba takich dziwnych rzeczy co robiłem, ale w tej chwili nie przypomne sobię, bo mam przed sobą widok jej pierwszej “figurki z brązu”. 😀 Wierzcie lub nie, ale to była moja pięta Achillesowa, przebrałem Majke tylko dwa razy, bo nie mogłem tego robić…wewnętrznie mi coś nie pozwalało, zaraz mnie naciągało, robiło słabo i wogóle zieleniałem, ale pocieszam się tym faktem, że każdy z nas ma taką swoją piętke. 😛

A ostatnio Mania mi powiedziała, że jak Tatuś przyleci to Maja będzie spała z Tatusiem. Młoda jest cwana, potrafi byc niezłą aparatką, ale kiedy mówi Ci takie rzeczy to poprostu nie możesz się złościć!
Ok na dziś kończę, ale mam jeszcze wiele do napisania…coś tak czuję!
Pozdrawiam #tatanaodleglosc !

CAM02408

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s