Mała fotorelacja!

Siema, Siema.

Niestety nie wszędzie mogłem robić zdjęcia, nie wszędzie mogłem mieć ze sobą telefon, więc jestem trochę tym faktem zawiedziony, bo niektóre sytuacje naprawdę były warte uwiecznienia. No ale cóż zrobić, podzielę się z wami tym co mam.😉😀

Mały pakunek na plecy.

Jedziemy na strzelanie.

Tutaj nasze obozowisko.

Śniadanie.

Poranki bywają trudne.

Moja mina jest dziwna, wiem. To tytoń do żucia w mojej buzi.

Widok z wierzy, chyba tam tęczę widać.

To już znacie.😂

Sprawdzenie broni.

Kuchnia polowa.

Pole treningowe do support fire.

Każda chwila na black jacka, to dobra chwila.

Ostatni poranek, widać chyba po mnie.

Bo w piłkę to trzeba umieć grać.

Pocięła mnie kamizelka! Serio na biodrach, ból był irytujący, bo na wysokości pasa od spodni.

Nocne klimaty.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s